~Alex~
-Mogłabyś mnie jakoś zabawić, skoro zaprosiłaś mnie do siebie.-powiedział chłopak rzucając we mnie poduszką.
-Nikt cię tu nie zapraszał. Sam wwaliłeś się tu z tym grubym dupskiem!-powiedziałam i odrzuciłam mu poduszkę.
-Nie potrafisz przyznać, nawet przed samą sobą, że pociągam cię jak cholera i marzysz, żeby uprawiać ze mną dziki, namiętny seks.-szepnął do mojego ucha.
Parsknęłam śmiechem.
-Nie rozśmieszaj mnie. I nie przeszkadzaj, kiedy oglądam SpangeBoba!
Chłopak chwycił mnie za nadgarstki i przyciągnął na swoje kolana. Spojrzałam prosto w jego brązowo-miodowe oczy i zatraciłam się w nich. Zagryzłam wnętrze policzków. Nasze twarze zaczęły się do siebie zbliżać. Chwyciłam poduszkę i kiedy nasze wargi miały się już zetknąć, walnęłam bruneta poduszką w twarz.
-Nie potrafisz być romantyczna.-warknął.
-Zamknij się O'Brien.-jęknęłam i zeszłam z jego kolan.
Wróciłam do oglądania kreskówki, starając się ignorować poczynania Dylan'a.
-Alex.-jęknął przeciągle.-Nudzi mi się! Więcej nigdzie z wami nie jadę!
-Obiecujesz?-zapytałam z nadzieją.
-Nie.
Wywróciłam oczami i wstałam z miejsca.
-Idę się przejść.-poinformowałam go.
-Idę z tobą!-powiedział i wstał potykając się o rzeczy walające się na podłodze.
Wpadł na mnie, przypierając mnie swoim ciałem do ściany.
-Ugh...-jęknęłam.
-Mi się podoba.-powiedział poruszając sugestywnie brwiami.
-Alex!-krzyknęła Rose, pojawiając się w pokoju.
Na nasz widok zrobiła wielkie oczy. Nie chciałam wiedzieć, co myśli widząc mnie i O'Briena w takiej pozycji. Dodatkowo brunet był bez koszulki.
-O cholera.-mruknęła.-Może przyjdę potem?
Odepchnęłam chłopaka od siebie i wywróciłam oczami.
-Co chcesz?-zapytałam Craven.
-Właściwie to przyszłam się zapytać, czy może pójdziecie z nami nad jezioro? Czy może wolicie zostać sami...
-Idziemy!-przerwałam jej dalszą wypowiedź.-No, przynajmniej ja idę. Zabiorę tylko moje rzeczy.
Z torby wygrzebałam strój kąpielowy. Ubrałam go w łazience, zostawiając bruneta samego z Rose. Miałam go już dzisiaj na prawdę dość. Wróciłam do sypialni i do torby spakowałam ręcznik, okulary przeciwsłoneczne, telefon i słuchawki. Wyszliśmy w trójkę z domku, zamykając go na klucz. Na miejscu byliśmy po 10 minutach. Ally leżała na małym kocu i opalała się, a Thomas i Evan grali w piłkę. Usiadłyśmy obok dziewczyny mojego brata i zaczęłyśmy plotkować. Uwielbiałam obgadywać tą sukę, Ashley. Nagle poczułam jak moje ciało unosi się w górę. Krzyknęłam miotając się jak szatan i krzycząc, żeby ludź, który właśnie mnie trzymał, puścił mnie. Usłyszałam śmiech Dylan'a. Wszedł ze mną do wody, mocząc moje włosy.
-O nie! Teraz pożałujesz!-krzyknęłam.
Wskoczyłam na jego plecy i ugryzłam go w ramię. Thomas topił właśnie Rose, a Evan obmacywał Ally. Po raz kolejny przekonałam się o tym, że moi przyjaciele to wielka patola.
- Ała! Ty harpio! - krzyknął Dylan zrzucając mnie ze swoich barków - Myślisz, że ważysz 5kg? Jesteś ciężka jak spasiona świnia! - powiedział w żartach.
- Aha OK. - odarłam wychodząc z wody i udając obrażoną.
Chłopak pobiegł za mną, złapał ponownie i wszedł ze mną do wody. Myślałam, że go zabiję.
- Ała! Ty harpio! - krzyknął Dylan zrzucając mnie ze swoich barków - Myślisz, że ważysz 5kg? Jesteś ciężka jak spasiona świnia! - powiedział w żartach.
- Aha OK. - odarłam wychodząc z wody i udając obrażoną.
Chłopak pobiegł za mną, złapał ponownie i wszedł ze mną do wody. Myślałam, że go zabiję.
~Rose~
Gdzieś koło godziny 17 rozpętała się straszliwa burza, więc wróciliśmy do domków.Tak strasznie mi się nudziło. Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Chodziłam w tę i z powrotem, a Thomas grał w jakieś gry z Evanem na konsoli.
- Nudzi mi się! - powiedziałam walając się po Sangsterze.
- Poczekaj, teraz gram! - powiedział skupiony na grze. - Zaraz wygram to coś porobimy.
- Ty wygrasz? Chyba w snach! - prychnął Evan z pogardą.
Eh... chłopcy.
- Wygrałem! - krzyknął Thommy po 10 minutach
- Nareszcie! - podniosłam się jak oparzona i podbiegłam do chłopaka. - Co robimy, co robimy, co robimy, co robimy?! - zaczęłam skakać wokół niego jak małe dziecko.
- Może pogramy w Monopoli? - Uniósł się Evan
- Ok! - odparłam
Przez następne 3h graliśmy w głupią planszówkę dla dzieci. Oczywiście Peters oszukiwał ale to nie ważne. Dobrze się bawiliśmy.
- Wygrałam! - krzyknęłam tryumfalnie - Bankruty z was hahha!
- Ja się tak nie bawię! - powiedział Evan po czym rozwalił karty i poszedł do łazienki.
- Jestem śpiąca - oznajmiłam przytulając Thomasa.
Kiedy Evan w końcu skończył zażywać kąpieli udałam się do łazienki. Kiedy zamykałam drzwi Thomas wślizgnął się do łazienki i zamknął je na klucz.
- Co ty robisz? - spytałam zdziwiona.
- Chcę Cię wykąpać! - powiedział poruszając zabawnie brwiami.
Zaczęłam się śmiać gdy chłopak zatkał korek w wannie i puścił wodę. Dodał jakieś płyny i olejki, o których istnieniu nie miałam pojęcia i z gracją baletnicy (przynajmniej tak mu się wydawało) podszedł do mnie. Rzuciłam mu się na szyje, a on naparł swoimi wargami na moje. Ściągnął moją bluzkę i składając pocałunki na moim ciele kierował się w dół. Odpiął moje spodnie, które momentalnie zsunęły się z moich nóg. Chłopak wrócił do całowania moich ust. Robił to łapczywie ale zarazem delikatnie. Jego dłonie zsunęły się na moje pośladki, które delikatnie ścisnął. Po chwili moje majtki wylądowały na płytkach. Delikatnym ruchem odpiął mój koronkowy stanik i zaczął pieścić moje piersi. Ssał delikatnie moje sutki co doprowadzało mnie do szaleństwa. Już sięgałam po jego pasek przy spodniach gdy nagle odsunął się, zakręcił wodę i udał się do drzwi.
- Miłej kąpieli. - powiedział po czym wyszedł z łobuzerskim uśmiechem. Nienawidzę go.
Po kąpieli udałam się do mojego pokoju gdzie spał już zmęczony Sangster. Ułożyłam się wygodnie obok niego i pocałowałam go w policzek.
- Dobranoc. - szepnęłam po czym ułożyłam się na miękkiej pościeli
_____________________________________
Z małym opóźnieniem ale jest!
Z okazji Nowego Roku pragnę życzyć wam wszystkiego
dobrego i spełnienia wszystkich marzeń oraz wypełnienie
wszystkich noworocznych postanowień.
I tym razem również dziękuję mojej przyjaciółce Julii, która napisała mi połowę
posta ale to tam szczegół. xD
I tym razem również dziękuję mojej przyjaciółce Julii, która napisała mi połowę
posta ale to tam szczegół. xD
Następny post pojawi się 16.01.2016r.
Przynajmniej się postaram! :)

Mam nadzieję, że dodasz 11 stycznia kolejny rozdział. Boski rozdział! Nienawidzę Thomasa ;_; myślałam, że zajdzie coś a tu dupa... Fajnie, że napisałaś coś oczami Alex. Życzę weny i pisz szybko!
OdpowiedzUsuńEj! Miał być 11 ty wredna małpo! ;_; czyli dzisiaj!
OdpowiedzUsuńAle będzie 16! Też Cię kocham małpo ♥
UsuńJasne, jakbym cie nie znała smrodzie. ❤ wiem, że i tak się spóźnisz 👌👌👌
UsuńTobie się mózg z rozwojem spóźnia ❤👌👌
UsuńTobie mózg nie ma szans się spóźnić, bo go nie masz 😍😍😍😍
UsuńA ty nie nasz życia, ha! Szach mat!! ❤😘
OdpowiedzUsuńA ty pierdzisz i śmierdzisz 😂😂😂😂 udowodnione naukowo
UsuńZa to nie zamykam swoich bąków do słoika xD
Usuń